Skąd wiesz, że wybierasz dobrą szkołę językową?

Skąd wiesz, że wybierasz dobrą szkołę językową?

Nie ma takiego człowieka na świecie, który wie wszystko i jest ze wszystkiego dobry. W sytuacji, kiedy potrzebujemy porady specjalisty, szukamy go i umawiamy się, czy to na wizytę u lekarza, czy konsultację prawną, dzwonimy do księgowego, odprowadzamy samochód do mechanika. Zazwyczaj i tak nie ufamy tym osobom w stu procentach i dla pozbycia się niepewności prosimy o poradę znajomych, którzy znają się na danej rzeczy lepiej niż my. W tym kontekście myślałam ostatnio o potencjalnym kursancie szkoły językowej lub o jego opiekunie — skąd osoba zupełnie niezorientowana w nauczaniu języków obcych będzie wiedzieć, że wybiera dobrą szkołę językową dla siebie lub dla swojego dziecka?

Postanowiłam napisać ten tekst po to, byście wiedzieli, na co zwrócić uwagę przy wyborze szkoły językowej. Jako profesjonalistka, osoba ucząca od 9 lat, w tym 7,5 roku w prywatnych szkołach językowych, jestem w stanie powiedzieć Wam, na co zwrócić uwagę.

To nie jest tekst, w którym przeczytacie, że nasza szkoła jest najlepsza. Dowiecie się, jak rozpoznać i wybrać dobrą placówkę, w której nauka przyniesie efekty.

Poniżej znajdziecie trzynaście punktów (warto doczytać do końca!), które decydują o tym, czy szkoła jest dobra, czy nie. Opiszę sytuacje i praktyki szkół, o których słyszałam od naszych kursantów.

Testy poziomujące

Test poziomujący, zwany również testem kwalifikacyjnym, pozwala poznać kursanta, jego poziom, mocne strony, ale również braki w edukacji językowej. Test ten (najlepiej pisemny i ustny) pozwala na przyporządkowanie kursanta do odpowiedniej grupy, dobrania najlepszego podręcznika, zaplanowania niezbędnych powtórek. Wyobraźcie sobie, że są szkoły, które tych testów nie przeprowadzają!

Mama jednego z zapisanych do nas chłopców mówiła, że dziecko zostało przyjęte bez testu, miało sobie znaleźć kolegę do grupy (nieważne, czy byli na tym samym poziomie, czy też nie), a lektor obiecał, że dopiero po semestrze dowie się, czy chłopcy mogą być razem w grupie — a mógłby to określić już po teście poziomującym, czyli przed rozpoczęciem nauki. Podsumowując: płacicie za semestr nauki, żeby na końcu dowiedzieć się, że dziecko realizuje za łatwy / za trudny materiał lub w ogóle nie nadaje się do tej grupy. To rzeczywistość wielu szkół językowych. Po połowie roku zdajecie sobie sprawę, że zmarnowaliście 6 miesięcy nauki dziecka i określoną sumę pieniędzy. Nie ma innego sposobu na dobry kurs językowy niż wnikliwy test poziomujący. Jeśli szkoła działa tak, jak w opisanej powyżej historii, uciekajcie.

Dopasowanie do grupy

Jak napisałam powyżej, jest to wynik dobrze przeprowadzonego testu poziomującego. Dobrzy lektorzy nie skończą tylko na teście — zrobią wszystko, żeby dobrać kursantów optymalnie i żeby nauka przynosiła wymierne rezultaty.

Liczba osób w grupie

Im mniej, tym lepiej. Nauka w grupie powyżej 8 osób nie ma sensu, ponieważ zarówno uczniowie, jak i lektor mają za mało czasu: uczeń na wypowiedź, lektor dla ucznia. Jeśli ktoś proponuje Wam naukę w 10–15 osobowej grupie, szkoda Waszego czasu i pieniędzy. Nie ma takiej metody nauczania, która gwarantuje wystarczająco dużo czasu na pracę kursanta w tak licznej grupie. To się po prostu nie uda.

Liczba placówek

Kilka tygodni temu zostałam porządnie zaskoczona, chociaż myślałam, że o mojej branży wiem już naprawdę sporo. Okazuje się, że na rynku działają szkoły, które reklamują się wieloma placówkami… które nie istnieją 🙂 Brzmi bardzo atrakcyjnie, kiedy czytacie, że szkoła znajduje się w Waszym mieście i np. jeszcze większym (budowane w Was poczucie prestiżu szkoły), ale kiedy wczytacie się w ich stronę internetową, nie możecie znaleźć adresu pozostałych szkół. Bo ich nie ma, a ktoś próbuje sobie stworzyć wizerunek rozbudowanej, czyli mającej wielu klientów szkoły 🙂 Na miejscu kursanta na 99% wzięłabym taką firmę pod uwagę, dlatego że przekonałaby mnie informacja o filiach, ale zatrzymałabym się na tej w moim mieście i nie sprawdzała pozostałych placówek, dlatego przestrzegam Was przed takimi praktykami.

Opinie o szkole

W dobie mediów społecznościowych i serwisów, na których możecie wystawić recenzję firmom, bardzo łatwo zorientować się, czy macie do czynienia z miejscem godnym zaufania, czy omijać je szerokim łukiem. Sprawdzajcie prawdziwe wpisy na Facebooku, Google Maps itd., nie sugerujcie się tymi zamieszczonymi na stronie WWW szkoły lub broszurach, nie macie żadnej pewności, że są autentyczne. Najbardziej wiarygodni są klienci — zaufajcie poczcie pantoflowej.

Lektorzy

Dobrze jest ich poznać, zanim zapiszecie się na kurs. Jedną z takich okazji jest test poziomujący, poza tym możecie przyjść na dni otwartych drzwi, wykupić lekcję próbną. Na Waszym miejscu zwróciłabym uwagę, jak lektor mówi — zarówno po polsku, jak i w języku obcym, czy nie ma wady wymowy uniemożliwiającej prawidłową artykulację (może to, co piszę brzmi przykro, ale lektor musi mówić wyraźnie), czy robi pauzy w wypowiedzi w języku obcym i do jakiego poziomu uczy — jest to ważne, ponieważ wskazuje, jak dobrze lektor opanował język obcy. Przed Camden Town pracowałam z lektorami, którzy nie podejmowali się kursów na poziomie wyższym niż średnio zaawansowany. Studia lingwistyczne kończą się uzyskaniem poziomu biegłego.

Przygotowanie do matury i egzaminów językowych

Ten punkt bardzo mocno nawiązuje do poprzedniego. Ostatnio przyjęłyśmy uczennicę, tegoroczną maturzystkę, która chciała zapisać się do innej szkoły, ale ta nie oferuje kursów maturalnych, a właściciel powiedział, że nie podejmie się go, „ponieważ musiałby się przygotowywać” 🙂 Kochani, po pierwsze dobry lektor będzie znał język na takim poziomie, że obudzony w nocy o północy jest w stanie nauczać do matury rozszerzonej bez większego przygotowania. Po drugie, dobra szkoła nie boi się odpowiedzialności za Wasze egzaminy 🙂

Przejrzystość umowy

Na polskim rynku działają szkoły, w których, decydując się na kurs i podpisując umowę, wyrażacie zgodę na pobranie w Waszym imieniu kredytu konsumenckiego na sfinansowanie kursu. Płacąc ratę za naukę płacicie tak naprawdę ratę do banku. Rezygnacja z takiego kursu to same problemy.

Zadowolenie z kursu, a w zasadzie już z pierwszej wizyty w szkole

Przemyślcie sobie, jak czujecie się po pierwszej wizycie w szkole: czy czujecie, że ktoś naprawdę się Wami zajął, zrozumiał Wasze potrzeby, ma na Was pomysł, czy nie macie wątpliwości. Osobiście najbardziej lubię, kiedy negatywnie nastawione dziecko, opuszczając naszą szkołę po teście poziomującym, mówi z uśmiechem „było fajnie” 🙂

Efekty nauczania

Poszukajcie informacji o wynikach uzyskiwanych przez uczniów interesującej Was szkoły — jeśli osiągają sukcesy, szkoła na pewno się tym pochwali 🙂, a Wy będziecie mieli pewność, że zapisujecie się do miejsca, które pomoże Wam opanować język na wysokim poziomie.

Szkolenia kadry

Niezależnie od tego, jaki zawód wykonujecie, powinniście się rozwijać, dokształcać, jeździć na szkolenia i kursy. To samo tyczy się nauczycieli. Poszukajcie informacji, czy to robią, czyli, czy rozwijają swój warsztat i wiedzę dla Was — uczniów.

Częstotliwość kontaktu z rodzicem

Są szkoły, których kontakt z klientem kończy się na przypomnieniu o zaległej racie za kurs 🙂 W moim przekonaniu sukces dziecka to praca szkoły i rodzica, dlatego osobiście nie wyobrażam sobie nie informować rodziców „moich” 🙂 dzieci o wynikach nauczania, ich potrzebach, tym, co mnie niepokoi. Niedopuszczalne jest, by rodzic nie znał ocen dziecka i nie wiedział, jakie (i czy) robi postępy. Z drugiej strony uważajcie, jeśli szkoła informuje, że stawia więcej ocen w przeciągu roku niż przeprowadza lekcji w kursie — ile ocen musi postawiać wtedy lektor w przeciągu jednej lekcji? I jaką mają one wtedy wartość?

Rotacja kursantów

Tutaj znowu muszę wspomnieć o poczcie pantoflowej. Najłatwiej jest zapytać znajomego uczącego się w danej szkole lub chociażby na Spotted, ile osób w przeciągu roku odchodzi z interesującej Was szkoły — duża liczba rezygnacji z kursu (nie mam tu na myśli chodzenia na zajęcia do różnych grup lub zmiany grupy) może świadczyć o tym, że kurs jest po prostu kiepski.

Jeśli zapoznaliście się ze wszystkimi moimi wskazówkami, wiecie już, czym kierować się przy wyborze dobrej szkoły językowej. Wyposażyłam Was w wiedzę, która pozwoli Wam mądrze zainwestować czas swój lub dziecka i, nie ukrywajmy, pieniądze. Mam nadzieję, że wprowadzając Was w mój lektorski świat, pokazałam Wam tym wpisem przepis na udany kurs językowy w najlepszej szkole, jaką znajdziecie 🙂

Komentarze